Polskie Państwo Podziemne - Marek Gałęzowski - Polskie Państwo Podziemne - Polskie Państwo Podziemne

Polskie Państwo Podziemne

Polskie Państwo Podziemne

Aktualnie znajdujesz się na: /

Rozbiór Rzeczypospolitej dokonany przez Niemcy i ZSRS we wrześniu 1939 r. nie zmusił Polaków do kapitulacji. Internowany w Rumunii Prezydent RP Ignacy Mościcki na mocy obowiązującej konstytucji wyznaczył swojego następcę – Władysława Raczkiewicza, ten zaś powołał rząd z gen. Władysławem Sikorskim na czele. Mimo okupacji ziem Rzeczypospolitej przez Niemcy i ZSRS ciągłość prawna państwa polskiego została zachowana. Jego władze, uznawane przez społeczność wolnego świata, przez całą wojnę kierowały walką o niepodległość Polski na uchodźstwie, początkowo we Francji, a po jej upadku w Wielkiej Brytanii. W kraju nie umilkły jeszcze ostatnie strzały żołnierzy Wojska Polskiego w nierównym boju z dwoma agresorami, gdy rozpoczęła się walka podziemna z nimi. 27 września 1939 r., w przededniu podjęcia decyzji o zakończeniu obrony Warszawy, gen. Michał Tokarzewski-Karaszewicz przystąpił do tworzenia organizacji konspiracyjnej pod nazwą Służba Zwycięstwu Polski. Wkrótce, 13 listopada 1939 r., gen. Sikorski powołał Związek Walki Zbrojnej jako organizację wojskową o charakterze apolitycznym i ogólnonarodowym, z siedzibą w Paryżu. Stanowisko komendanta ZWZ objął gen. Kazimierz Sosnkowski. 4 grudnia 1939 r. (czasem data ta uznawana jest za początek działalności ZWZ) wydał on pierwszą instrukcję organizacyjną. Dowódcą na terenach okupowanych przez Niemcy został płk Stefan Rowecki, na obszarze okupacji sowieckiej zaś – gen. Tokarzewski-Karaszewicz (wszyscy trzej brali swój rodowód niepodległościowy z I Brygady Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego, której byli oficerami). Po ewakuacji rządu RP do Wielkiej Brytanii w czerwcu 1940 r. komendantem ZWZ na cały okupowany kraj został Rowecki, mianowany generałem. To Roweckiemu, który do historii polskich zmagań o niepodległość przeszedł pod pseudonimem „Grot”, przypadła zasługa bycia twórcą i dowódcą podziemnego wojska – Armii Krajowej, która powstała zimą 1942 r. ze Związku Walki Zbrojnej.

Pełne patriotyzmu i poświęcenia zaangażowanie oraz zdolności organizacyjne dziesiątków tysięcy Polek i Polaków ze wszystkich warstw społecznych doprowadziły z czasem do zbudowania Polskiego Państwa Podziemnego. Określenie to zostało użyte po raz pierwszy przez Jana Kozielewskiego-Karskiego (emisariusza podziemia w kraju do władz polskich na uchodźstwie) w artykule Polskie państwo podziemne: założenia i organizacja, opublikowanym w piśmie „Polska Walcząca. Żołnierz Polski na Obczyźnie”, ukazującym się w Londynie (w numerze z 24 – 31 grudnia 1943 r.), następnie zaś powtórzone w głównym organie prasowym Armii Krajowej – „Biuletynie Informacyjnym” (w numerze z 13 stycznia 1944 r.).

Polskie Państwo Podziemne nie miało odpowiednika w innych krajach okupowanej Europy, gdzie w opór przeciw III Rzeszy zaangażowany był nieporównanie mniejszy odsetek obywateli. Nigdzie też, poza Jugosławią, nie powstały tak liczne jak na ziemiach polskich konspiracyjne siły zbrojne. Państwo Podziemne w okupowanej Polsce podlegało władzom Rzeczypospolitej na uchodźstwie. Armia Krajowa odpowiadała w nim siłom zbrojnym, w warunkach wojny spełniała również część funkcji sądowniczych (podlegały jej tworzone od 1942 r. Wojskowe Sądy Specjalne). Rozbudowany aparat Delegatury Rządu RP na Kraj pełnił funkcję tajnej władzy administracyjnej, podporządkowano jej również Cywilne Sądy Specjalne. Liczne ugrupowania tworzyły podziemną scenę polityczną. W 1943 r. stronnictwa koalicji rządowej – Polska Partia Socjalistyczna, Stronnictwo Ludowe, Stronnictwo Narodowe oraz Stronnictwo Pracy powołały swoje przedstawicielstwo – Krajową Reprezentację Polityczną. Po rozszerzeniu na część innych ugrupowań, 9 stycznia 1944 r., decyzją delegata rządu na kraj została ona przekształcona w Radę Jedności Narodowej. Elementem koordynującym walkę konspiracyjną struktur wojskowych i cywilnych było powstałe 15 lipca 1943 r. Kierownictwo Walki Podziemnej. Na jego czele stanął gen. Tadeusz Komorowski „Bór”, dowódca AK po aresztowaniu przez Niemców gen. Stefana Roweckiego „Grota”.

Największym przedsięwzięciem politycznym i wojskowym Polskiego Państwa Podziemnego była rozpoczęta w marcu 1944 r. na Wołyniu akcja „Burza”, która następnie objęła większość okupowanych przez Niemców ziem polskich; największą zaś bitwą Państwa Podziemnego stoczoną z Niemcami – Powstanie Warszawskie. Po upadku powstania dowództwo AK, na czele której stanął gen. Leopold Okulicki, oraz Delegatura Rządu i Rada Jedności Narodowej wznowiły swoją działalność, jednak wskutek strat poniesionych w wyniku klęski sierpniowego zrywu, w znacznie bardziej ograniczonym zakresie niż przed nim. 19 stycznia 1945 r., gdy większość ziem polskich była już zajęta przez Armię Czerwoną, gen. Okulicki zdecydował o rozwiązaniu AK. W końcu marca 1945 r. NKWD dokonało podstępnego aresztowania przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, w tym gen. Leopolda Okulickiego, delegata rządu Jana Stanisława Jankowskiego i podległych mu ministrów – Adama Bienia ze Stronnictwa Ludowego, Stanisława Jasiukowicza ze Stronnictwa Narodowego, Antoniego Pajdaka z Polskiej Partii Socjalistycznej oraz przewodniczącego RJN Kazimierza Pużaka, dawnego więźnia carskiej Rosji, jednego z najwybitniejszych przywódców PPS. Wszyscy zostali wywiezieni do Moskwy.

W czerwcu 1945 r., kiedy były premier rządu RP na uchodźstwie Stanisław Mikołajczyk prowadził w Moskwie pertraktacje z komunistami w sprawie powołania wspólnego rządu, piętnastu przywódców Polski Podziemnej (Antoni Pajdak był sądzony oddzielnie), którzy – poza dowódcą AK – podlegali wcześniej Mikołajczykowi, stanęło przed sowieckim sądem. W procesie, nazwanym „procesem szesnastu”, ludzie kierujący Polskim Państwem Podziemnym zostali oskarżeni o przynależność do nielegalnej organizacji, o współpracę z Niemcami, z którymi walczyli całą wojnę, i o prowadzenie działalności dywersyjnej, szpiegowskiej i terrorystycznej, wymierzonej przeciwko ZSRS. Zachodni sojusznicy Polski nie zaprotestowali przeciw procesowi tych, którzy dawali ofiarne świadectwo wierności wolnemu światu w najcięższych dniach okupacji niemieckiej.

W tym czasie, na mocy postanowień ZSRS, USA i Wielkiej Brytanii, powziętych w lutym 1945 r. na konferencji w Jałcie, powstał komunistyczny Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej z udziałem Mikołajczyka, bezwzględnie podporządkowany Związkowi Sowieckiemu. Tym samym wolny świat wycofał poparcie dla rządu Tomasza Arciszewskiego, co z kolei zdecydowało o rozwiązaniu działających wciąż w konspiracji Delegatury Rządu na Kraj i Rady Jedności Narodowej. 1 lipca 1945 r. doszło do ostatniego posiedzenia Komisji Głównej RJN w Krakowie, w którym wzięli udział: p.o. delegat rządu na kraj Jerzy Braun „Rogowski” ze Stronnictwa Pracy, Zygmunt Zaremba „Marcin” z Polskiej Partii Socjalistycznej, Jan Matłachowski „Samborski” ze Stronnictwa Narodowego, Zygmunt Kapitaniak „Stanisław” ze Zjednoczenia Demokratycznego i Józef Krasowski „Konar” z Chłopskiej Organizacji Wolności „Racławice”. Oni też opracowali i opublikowali w ostatnim numerze „Rzeczpospolitej Polskiej” Odezwę Rady Jedności Narodowej do Polaków i narodów sprzymierzonych, która zawierała Testament Polski Walczącej – przesłanie Polskiego Państwa Podziemnego, potocznie nazywane Testamentem Polski Podziemnej.

Dokument ten, który prezentujemy w 75. rocznicę powstania Polskiego Państwa Podziemnego, składał się z kilku części. We wprowadzeniu podkreślano, że Polska, podejmując 1 września 1939 r. walkę w obronie swojej niepodległości, pierwsza przeciwstawiła się totalitaryzmowi niemieckiemu, zagrażającemu całej Europie i światu. Po przegraniu nierównej walki z agresorem, do którego 17 września 1939 r. przyłączył się ZSRS, Polacy nie skapitulowali, lecz walczyli dalej z Niemcami na wszystkich frontach wojny, bili się na lądzie, morzu i w powietrzu. Podjęli też znacznie cięższą, niezwykle ofiarną walkę w okupowanym kraju: „Doszczętne zniszczenie stolicy, pięć milionów pomordowanych w obozach, kilka milionów »żywych trupów« zrujnowanych psychicznie i fizycznie, miliony wywiezionych w głąb Rosji i rozproszonych po świecie, bezprzykładne spustoszenie gospodarcze – oto wkład Polski do tej wojny, przewyższający to, co złożyły na ołtarzu wspólnej sprawy wszystkie inne narody demokratyczne” – pisano w odezwie o bilansie polskiego oporu przeciw Niemcom. Dlatego też ostatni przywódcy Polski Podziemnej wyrażali przekonanie, że Polska zdobyła sobie tym poświęceniem „niezaprzeczalne prawo do szacunku i pomocy całej ludzkości cywilizowanej, stała się bowiem symbolem wierności sojuszom, bezkompromisowości i walczącej demokracji”.

 W dalszej części dokumentu przypomniano cele wojenne Polski oraz program polityczny Polski Walczącej, określony w deklaracji Rady Jedności Narodowej z 15 marca 1944 r. Do najważniejszych należał udział w wojnie koalicji antynazistowskiej i walka z Niemcami aż do ich pokonania, następnie odbudowa niepodległej i demokratycznej Polski z zachowaniem jej integralności. Ostatni postulat dotyczył nienaruszalności granicy wschodniej Rzeczypospolitej, zagrożonej przez roszczenia ZSRS, oraz zabezpieczenia niepodległości Polski w przyszłości przez stworzenie federacyjnego związku narodów środkowo- i wschodnioeuropejskich, zagrożonych imperialnymi dążeniami Niemiec i ZSRS. W problematyce dotyczącej polityki wewnętrznej przypomniano sformułowane w czasie okupacji deklaracje wprowadzenia w powojennej Polsce reform ustrojowych i gospodarczych w duchu sprawiedliwości społecznej, na czele z wszelkimi, daleko idącymi demokratycznymi swobodami obywatelskimi i reformą rolną.

W odezwie silnie podkreślono, że na drodze do realizacji tych zamierzeń, popieranych przez przeważającą większość Polaków, stanęło imperium sowieckie: „W swej koncepcji podziału świata na strefy wpływów Rosja sowiecka postanowiła wtłoczyć wszystkie narody środkowoeuropejskie w swój system polityczny. Polska, granicząc bezpośrednio ze Związkiem Radzieckim, stała się pierwszą ofiarą tej polityki” – pisano, przemilczając jednak konkretne rezultaty tej polityki, na czele ze zbrodnią katyńską, dokonaną przez NKWD na wziętych do niewoli oficerach Wojska Polskiego. W tej części odezwy podkreślono jednocześnie, że rząd polski na uchodźstwie przez cały czas bezskutecznie dążył do kompromisu z ZSRS. Podobnie było w kraju, gdzie „przedstawiciele władz krajowych i AK usiłowali wszędzie ujawnić się i współpracować z Armią Czerwoną, lecz byli za to aresztowani i rozstrzeliwani”.

W dalszej części odezwy, nawiązując do sytuacji politycznej w momencie zakończenia II wojny światowej, członkowie Rady Jedności Narodowej konstatowali, że Polska znajduje się pod okupacją, tym razem sowiecką, z narzuconym jej rządem komunistycznym. W odezwie uznano to jednak za fakt dokonany, z którym Polska Podziemna musi się liczyć, stwierdzając równocześnie, że z chwilą powstania Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej, uznanego przez mocarstwa zachodnie, „kończy się dla nas możliwość legalnej walki konspiracyjnej, opartej o uznawany powszechnie Rząd w Londynie, a powstaje problem jawnej walki stronnictw demokratycznych w Polsce o cele narodu i o swe programy”. Tym przekonaniem uzasadniano decyzję o rozwiązaniu Rady Jedności Narodowej i zakończeniu działalności Polskiego Państwa Podziemnego.

Decyzja ta oznaczała równocześnie wypowiedzenie przez RJN posłuszeństwa konstytucyjnym władzom polskim na uchodźstwie – Prezydentowi Rzeczypospolitej Władysławowi Raczkiewiczowi i rządowi Tomasza Arciszewskiego. Była zatem milczącym uznaniem narzuconych Polsce przemocą postanowień konferencji w Jałcie, chociaż nieodległa przyszłość pokazała, że nawet te, które zapewniały Polakom wolne wybory parlamentarne, nie zostały dotrzymane. Przywódcy RJN mieli zresztą świadomość niebezpieczeństwa tego ostatniego, wyrażając w swojej odezwie poważne obawy o to, czy możliwa jest nieskrępowana działalność demokratycznych stronnictw politycznych i ich udział w wyborach w sytuacji, gdy na ziemiach polskich stacjonują wojska sowieckie i NKWD. Mimo to uznawali oni, że w nowej, niekorzystnej dla Polski sytuacji politycznej nie ma możliwości kontynuowania walki w dotychczasowej formie konspiracyjnej, typowej dla okupacji niemieckiej.

Rozwiązanie struktur kierowniczych Polskiego Państwa Podziemnego nie oznaczało jednak, w myśl intencji autorów odezwy RJN, kapitulacji narodu polskiego przed nową formą zniewolenia. Wyrazili to oni w końcowej części dokumentu, przedstawiając program demokracji polskiej. W pierwszym punkcie głosili, że „demokracja to pozostawiona najszerszym warstwom narodu swoboda wyboru ustroju społeczno-politycznego oraz światopoglądu, z którego on wypływa”. Demokratyczną deklarację ostatnich przedstawicieli Polskiego Państwa Podziemnego zamykał Testament Polski Walczącej, w którym postulowano opuszczenie ziem polskich przez Armię Czerwoną i NKWD, zaprzestanie prześladowań politycznych i likwidację komunistycznego aparatu przemocy, wstrzymanie dewastacji gospodarczej kraju przez okupanta sowieckiego, zjednoczenie i uniezależnienie od Sowietów Wojska Polskiego, prowadzanie samodzielnej polityki zagranicznej, dopuszczenie wszystkich ugrupowań politycznych do udziału w wolnych wyborach parlamentarnych oraz wprowadzenie demokratycznych reform ustrojowych, społecznych i gospodarczych. Testament zakończono wyrażeniem nadziei, że „osiągnięcie porozumienia z Rosją na tych zasadach jest możliwe i że ono jedynie zlikwiduje po wieczne czasy nieprzyjaźń polsko-rosyjską, mającą swe źródło w polityce reakcyjnego caratu, zastępując ją wzajemnym szacunkiem, zaufaniem i przyjaźnią dla dobra obu narodów, Europy i całej demokratycznej ludzkości”. To złudne przekonanie nie znajdowało jednak żadnego uzasadnienia w przeszłej i w bieżącej polityce ZSRS, której rezultatem było pozbawienie Polski niepodległości i narzucenie totalitarnej władzy komunistycznej.

Ostatnie przesłanie Polskiego Państwa Podziemnego było dramatycznym podsumowaniem walki konspiracyjnej, prowadzonej przez społeczeństwo polskie z Niemcami przez ponad pięć lat bezwzględnej okupacji. Dramatycznym, ponieważ walka ta, mimo okupienia jej największymi w dziejach Polski ofiarami i zniszczeniem kraju, na czele z jego stolicą – „sercem Polski”, nie przyniosła ani oczekiwanej niepodległości, ani prawa do samodzielnych rządów wyłonionych zgodnie z wolą Polaków, a nie narzuconych z zewnątrz, ani nawet podstawowych praw obywatelskich. Dramatycznym, ponieważ dziesiątki tysięcy uczestników walk z Niemcami było więzionych lub prześladowanych w inny sposób przez władze komunistyczne w powojennej Polsce, a wielu z nich zamordowano, na czele z gen. Augustem Emilem Fieldorfem, który jako szef Kierownictwa Dywersji (Kedywu) Komendy Głównej Armii Krajowej kierował bieżącą walką z Niemcami. Dramatycznym, ponieważ realizacja postulatów zawartych w Testamencie Polski Walczącej, na czele z odzyskaniem Niepodległości i Wolności, okazała się możliwa dopiero blisko pół wieku później.

Początek odzyskiwania przez Polskę niepodległości w 1989 r. był jednak także triumfem żołnierzy Polski Podziemnej, którzy swój wielki kapitał niezłomnej walki o niepodległość i prawo do wolności przekazali następnym pokoleniom Polaków, zmagających się z komunistycznym zniewoleniem. Symbolem zaś zwycięstwa ideałów Polskiego Państwa Podziemnego jest poświęcony mu pomnik, postawiony w niepodległej Polsce przed gmachem Sejmu Rzeczypospolitej.

Marek Gałęzowski