Lista porwanych - Polskie Państwo Podziemne

Polskie Państwo Podziemne

Lista porwanych

Aktualnie znajdujesz się na: /

PORWANIE POLSKICH PRZYWÓDCÓW

W połowie lutego 1945 r. sowiecka policja polityczna (NKWD) rozpoczęła wielką prowokację, której celem było aresztowanie kierownictwa polskiego podziemia. Akcją kierował Iwan Sierow, wysoki funkcjonariusz NKWD. Prowokacja opierała się na wypróbowanej metodzie, polegającej na zwabianiu strony polskiej na rzekome „narady”, które nieodmiennie kończyły się aresztowaniami.

Zastawianie pułapki rozpoczęto od dowódcy AK, gen. Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka”. Kontaktu z nim miał  szukać marszałek Gieorgij Żukow, dowódca 1. Frontu Białoruskiego. Ponieważ odzewu nie było, płk Pimienow, współpracownik Sierowa,  spotkał się z przedstawicielami AK, przekonując o dobrej woli strony sowieckiej i o potrzebie podjęcia rozmów. Poprosił o przekazanie listów z zaproszeniem na rozmowy z generałem-pułkownikiem Iwanowem. Żaden „gen. – płk Iwanow” w rzeczywistości nie istniał. Był to pseudonim, pod którym ukrywał się wspomniany powyżej Sierow.  Listy kończyła obietnica zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom spotkania: „Co do mnie – pisał wiarołomnie Pimienow – to jako oficer Armii Czerwonej, któremu przypadła w udziale tak ważna misja, daję Wam pełną gwarancję, że od momentu, kiedy Wasz los będzie zależny ode mnie (po przyjeździe do nas), będziecie w całkowitym bezpieczeństwie”.

Zaproszenie zostało przyjęte jako szansa na pokojowe uregulowanie stosunków polsko-sowieckich. Stronę sowiecką mieli reprezentować rzekomi gen. Iwanow i płk Pimienow, polską zaś Delegat Rządu na Kraj Jan Stanisław Jankowski, gen. Okulicki oraz przedstawiciele głównych stronnictw politycznych. Wśród delegacji polskiej nie było poczucia zagrożenia, wyjąwszy Okulickiego, który miał złe przeczucia i na udział w konferencji zgodził się pod naciskiem Jankowskiego.

27 marca przybyli do Pruszkowa Jankowski, Okulicki, Pużak i Stemler – Dąbski w roli tłumacza. Zostali aresztowani, a następnie wywiezieni samolotem do Moskwy i tam osadzeni w więzieniu na Łubiance. Nieświadoma tego faktu pozostała część polskiej delegacji stawiła się 28 marca w Pruszkowie na „rozmowy”, które miały analogiczny finał – w moskiewskim więzieniu.

Członkowie legalnych polskich władz zostali przewiezieni do Moskwy i w czerwcu 1945 r. osądzeni w pokazowym procesie. Ludzie kierujący Polskim Państwem Podziemnym, które stanowiło część koalicji antyhitlerowskiej, zostali oskarżeni o współpracę z Niemcami i o zwalczanie ZSRS.

Najwyższe wyroki otrzymali gen. Leopold Okulicki (10 lat więzienia), Jan Stanisław Jankowski (8 lat) oraz jego zastępcy: Adam Bień, Stanisław Jasiukowicz i Antoni Pajdak (wszyscy po 5 lat). Końca kary nie dożyli gen. Leopold Okulicki, Jan Stanisław Jankowski i Stanisław Jasiukowicz. Kazimierz Pużak po powrocie do Polski został ponownie aresztowany i zamęczony w komunistycznym więzieniu.

Porwanie i proces szesnastu był jawnym pogwałceniem prawa międzynarodowego. Słabe reakcje zachodnich rządów były sygnałem, że nie zamierzają one angażować się w zagwarantowanie Polakom demokracji i niezawisłości.
Porwanie polskich przywódców było jednym z elementów nowego zniewolenia Polski. Ten gest nie pozostawiał już złudzeń, że Stalin zechce dotrzymać jałtańskich uzgodnień przewidujących m.in. wolne wybory w Polsce. Równolegle nowa władza prowadziła szeroko zakrojoną akcję represji, brutalnie tłumiąc wszelkie przejawy niezależności.

Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu - pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej – w latach 2003-2009 prowadziła śledztwo dotyczące osądzenia w Moskwie przywódców Polskiego Państwa Podziemnego. Dochodzenie zostało jednak umorzone wobec odmowy Głównej Prokuratury Wojskowej Federacji Rosyjskiej realizacji wniosku o pomoc prawną w tej sprawie.